Prawie dwadzieścia lat kolekcjonuję współczesne banknoty

Pamiętam dokładnie jak mój wujek chrzestny pokazał mi swoją kolekcję zagranicznych monet i banknotów. To było prawie dwadzieścia lat temu, bo miałem wtedy osiemnaście lat. Było to dla mnie czymś niesamowitym, bo wujek miał w swojej kolekcji banknoty z całego świata. Miał je poukładane w eleganckich klaserach i jego kolekcja zrobiła na mnie wówczas ogromne wrażenie.

Kilka dni później kupiłem swój pierwszy banknot

praktyczny klaser na banknotyMój wujek mógł sobie pozwolić na kolekcjonowanie zagranicznych numizmatów, bo często podróżował po całym świecie. Więc tak naprawdę miał możliwości kupować walutę w kraju, w którym przebywał, a której nie było w naszych kantorach. Natomiast ja nie miałem takiej szansy i dlatego postanowiłem zbierać banknoty krajowe. Oczywiście nie takie zwykłe, którymi na co dzień płacimy w sklepach. Nasz bank wypuszcza przecież raz na jakiś czas limitowane numizmaty i to zarówno w formie banknotów jak i monet. A ostatnio kupiłem sobie piękny i praktyczny klaser na banknoty i umieściłem w nim całą swoją kolekcję. Muszę przyznać, że po dwudziestu latach zbierania i godzinach stania w kolejkach w dniach emisji limitowanych banknotów ja też uzbierałem równie pokaźną kolekcję. I powiem więcej – moje niektóre banknoty są naprawdę wartościowe. Zwłaszcza te sprzed dwóch dekad, czyli z czasów gdy zacząłem banknoty kolekcjonować. Chyba wdałem się w mojego ojca chrzestnego a już na pewno złapałem od niego bakcyla.

Moja kolekcja prezentuje się okazale, ale najpiękniej prezentuje się w nowym klaserze, który ostatnio nabyłem. Chociaż to klaser uniwersalny to umożliwia podział banknotów na konkretne podkolekcje. Banknoty umieszcza się w nim bardzo łatwo, ale jednocześnie dobrze się w nim trzymają. Zbieranie banknotów w takim klaserze sprawia mi jeszcze więcej przyjemności.